Już dawno Dziadzia obiecywała, że nas odwidzi i tak też się stało. Przyjechała do nas nie sama, lecz z mężczyzną. Gostek okazał się w porzo i stwierdziliśmy zgodnie, że w Bieszczad się nadaje. U nas wiadomo, nocne Polaków rozmowy oczywiście, o minionym lecie i nie tylko. Dziękujemy za miłą wizytę. Do następnego razu!
PS: Asia, nasza Daria chce takiego chłopa.




Super Dziadza, wpadnij w końcu, tzn…w Bieszczady wpadnij
Że się w Bieszczad nadaje – to najważniejsze
Noo
Sławomir jest bożo wporzo:D:)