Sanok

2008_SanokJadąc do Sanoka nastawiliśmy się na obejrzenie obrazów Zbigniewa Beksińskiego i największego w Polsce skansenu budownictwa ludowego. Okazało się, że Sanok to piękne i bardzo urokliwe miasto.  Jak na pierwszą wizytę zrobiło na nas bardzo dobre wrażenie. Największym zaskoczeniem dla nas był pomnik, siedzącego sobie na luzie, na deptaku, Dobrego Wojaka Szwejka.  Nie mieliśmy pojęcia, że takowy tu jest i dlaczego ? Po przeczytaniu tablicy w zaułku jego imienia i przypomnieniu sobie książki, wszystko  zaczęło się zazębiać. Pocieszny ordynans maszerował tędy na front rosyjski, żeby oddać życie za cesarza Franciszka Józefa. Mieliśmy trochę frajdy.
Fragment tekstu z tablicy umieszczonej w zaułku:

„Raczy pan się znajdować w burdelu, panie lejtnant. Ludzie bowiem różnymi chadzają drogami.”

To w tym miejscu Józef Szwejk wygłosił owe znamienne słowa, starając się dostarczyć pijanego „w sztok” podporucznika Duba na pilną odprawę dowódców batalionu, który ani rusz, nie mógł sobie przypomnieć, gdzie się znajduje i jak się tu znalazł. W rzeczywistości, ów sumienny oficer poszedł osobiście sprawdzić …

Resztę doczytacie, jak odwiedzicie Sanok, bo wart jest tego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code