Ach, te Bieszczady /8/

 

ciemność i świt (tu na pewno jest niebo…)

wędrowcy niosą w sobie ciepło, zmęczenie i mrok.

W pszenicy i życie zatopione kosy, brodzą mężczyźni

w nagości i upale, kobiety czekają z rozpuszczonymi włosami

tęsknie patrząc na płonące połonin. Wilki płoszą się,

w sierści kurz i krew, gubią tropy, zostaje ślad krwi i śliny.

Drzewa zwisają z nieba. Chłopiec rzuca kamieniami w słoneczną rzekę,

echem niesie się śmiech. Turkoce kolejka pod lasem,

drogą idzie staruszka z naręczem chrustu. Wieczorem zapłonie ogień,

Ze szczęścia

Arkadiusz Stosur

Wiersz dostał wyróżnienie na Turnieju Poetyckim „Bieszczadzkie Dusioły” w czasie trwania Festiwalu Sztuk Różnych „Bieszczadzkie Anioły” 2009 r.

[stextbox id=”foto”]FOTKI[/stextbox]

One thought on “Ach, te Bieszczady /8/

  • 07/07/2010 at 13:46
    Permalink

    Zdjęcia GENIALNE!!! 🙂 IDEALNE NA KONKURS FOTOGRAFICZNY „MOJE bIESZCZADY” DO ROZSYPANIACA 🙂

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code