Chryszczata i Jeziorka Duszatyńskie

Chryszczata_DuszatynWyprawa na Chryszczatą i Jeziorka Duszatyńskie należała do udanych, tym bardziej, że mieliśmy kilka niespodzianek. Na tę wycieczkę poszedł z nami Jacek (pozdrawiamy). Już na początku okazało się, że musimy pokonać po drodze kilka brodów  (dla niewtajemniczonych informujemy, że trzeba zdjąć buty i przejść gołymi nogami przez rzekę po płytach betonowych, które są bardzo śliskie od glonów).  Woda w potoku oczywiście zimna. Jacek z przerażeniem patrzył na nas, jak zdejmujemy buty i podążamy przez rzekę. Ale cóż było robić, innej drogi nie było. Niejednokrotnie ,,wypasione” terenówki zawracały w obawie, że auto może zostać zalane, ha, ha, ha. Ale my dzielnie pokonywaliśmy kolejne brody, poruszając się wolno w obawie, by nie wylądować tyłkiem w rzece. Wtedy nie byłoby to śmieszne. Wędrowaliśmy podziwiając cuda bieszczadzkiej przyrody. Jeziorka po prostu nas urzekły. Jedno z cudowniejszych miejsc w Bieszczadach.

Droga powrotna upływała nam wesoło, zerkaliśmy w mapę, aby nie zgubić miejsca, w którym powinniśmy się skierować na szlak prowadzący do miejscowości Mików ( tam zostawiliśmy auto). Niestety, ogarnęło nas przerażenie kiedy dotarliśmy do asfaltowej drogi w Woli Michowej. I co teraz? Jest późne popołudnie, a przed chryszczata_zwiezlo_11nami jeszcze kilkanaście ładnych kilometrów. Jacek oczywiście zadzwonił do dziadka, że zgubiliśmy się, nie mamy nic do jedzenia, tylko pół kilo kabanosów, które miał ze sobą :). Czekając na boski cud stanęliśmy na ,,stopa”. I co? Udało się. Zostaliśmy podwiezieni aż do miejsca, gdzie zostawiliśmy autko, mimo, że kierowcy i jego żonie wcale nie było po drodze (a byli z Warszawy). Zmęczeni, szczęśliwi dotarliśmy na miejsce noclegu, po drodze oczywiście zatrzymaliśmy się przy sklepie, gdzie zwilżyliśmy gardła i skonsumowaliśmy zalegające w  plecaku Jacka kabanosy.

…………………………………

Chryszczata (997 m n.p.m.) – szczyt w Bieszczadach, w paśmie Wołosania (inne nazwy tego pasma to: Wysoki Dział, Wielki Dział Etnograficzny). Na szczycie stoi betonowa wieża geodezyjna z czasów zaborów. Nazwa Chryszczata wywodzi się od łemkowskiej nazwy rośliny chreszczate zilie (czworolist pospolity) lub od skrzyżowania dróg (ukr. chrest – krzyż).

Na zachodnich stokach Chryszczatej znajduje się rezerwat przyrody nieożywionej „Zwiezło” założony w 1957 r. Obejmuje on dwa jeziorka osuwiskowe zwane Jeziorkami Duszatyńskimi.
Jeziorka Duszatyńskie – nazwa dwóch, a w przeszłości trzech, jezior osuwiskowych znajdujących się na zachodnich zboczach Chryszczatej w pobliżu wsi Duszatyn, jedna z większych osobliwości przyrodniczych Bieszczadów.
Jeziorka powstały na skutek oderwania zachodniego zbocza Chryszczatej 13 kwietnia 1907, zatamowania odpływu potoku Olchowatego (dopływ Osławy) w kilku miejscach przez masy ziemi i skał, tworzące naturalne zapory, a następnie napływu wody z kulminacji Chryszczatej i Mikitowej. Do osunięcia zbocza doszło po wiosennych roztopach i ulewnych deszczach.
Utworzyło się też kilka oczek, rozrzuconych w zagłębieniach terenu, z czasem jednak oczka te zanikły, podobnie jak trzecie z jeziorek. W latach 20. XX wieku powierzchnia zbiorników była dwukrotnie większa, ulegały jednak stopniowemu zamulaniu przez wpływające potoczki.
W 1957 teren ten uznano za obszar chroniony, tworząc rezerwat przyrody „Zwiezło” o powierzchni 2,2 ha.

2 thoughts on “Chryszczata i Jeziorka Duszatyńskie

  • 16/09/2012 at 12:37
    Permalink

    Przeczytałem z zapartym tchem 🙂

    Reply
  • 16/09/2012 at 19:48
    Permalink

    Historia wyprawy była mi już znana, ale seria przygód, a zwłaszcza wątek z kabanosami – bezcenne, naprawdę 😀

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code