Maniów

maniow_1Jadąc drogą Komańcza-Cisna przejeżdża się przez miejscowość Maniów (dawny łemkowki Maniw). Niejeden z turystów myśli sobie, że cała miejscowość, to tylko biała kapliczka (z pocz. XX wieku) przy moście na Osławie. Otóż nie, jest wieś, do której można się dostać drogą (potrzebne auto terenowe, koń lub własne nogi) znajdującą się na przeciwko kapliczki. Z istniejących danych wynika, że miejscowość liczy 40 mieszkańców. Kiedyś w Maniowe był folwark, młyn wodny i stała cerkiew św. Mikołaja (zbudowana w 1841 roku), z której zachowała się podmurówka i nagrobki na przycerkiewnym cmentarzu.

Jeśli ktoś bliżej chce poznać przepiękne okolice tej miejscowości, to niestety nie znajdzie tam hotelu czy pensjonatu. Jednak jest miejsce gdzie można przenocować, a o którym gospodarze (Justyna i Jankes) tak piszą:
Nasza mała, drewniana chałupka jest dla ludzi pragnących odmiany od miejskich wygód. Niemaniów_dojazd ma oddzielnych pokoików ani bieżącej wody, ale jest piec, (dla niecierpliwych też kuchnia gazowa), gitary, mruczące koty i ciepły klimat. Oprócz tego kozy (także kozie sery), konie i kilka psów.
Do dyspozycji gości jest teraz Mała Chałupka. Czyli ta, w której spędziliśmy trzy zimy i dwa lata. Jest niewielka, ma dwa pomieszczenia z tapczanami, stołem, kilkoma szafkami. Po drabince można wejść na antresolo-stryszek. Kiedyś było to jedyne miejsce do spania, leżą tam materace i 10 osób może spokojnie rozłożyć tam bagaże i się wyspać. Przyklejona do maniow_noclegiChałupki jest łazienka – wprawdzie bez bieżącej wody, ale jest tam wanna z odpływem, lusterko i haczyki na ręczniki. A przed domem taras centrum życia towarzyskiego, śpiewów gitarowych (o ile akurat nie palimy ogniska) i ulubione miejsce śniadaniowe. Z tarasu widać Krąglicę (946m npm).
Wszystkie szczegóły o tym wyjątkowym miejscu można przeczytać na stronie internetowej: Maniów 11 – Szczerbanówka.
O miejscu tym wiemy z opowiadań Katarzyny – Galeria Smolarnia /pozdrawiamy/.

2 thoughts on “Maniów

  • 14/03/2012 at 21:32
    Permalink

    Ładne ujęcia, w szczególności szóstka i czternastka.

    Reply
  • 30/01/2013 at 08:47
    Permalink

    Przypadkiem natrafiliśmy podróżując. Takich kozich serów w życiu nie jadłam! Mam nadzieję jeszcze kiedyś wpaść tam i lepiej poznać gospodarzy 🙂

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code