Monika & Zeniu

Monika_Zeniu_KielceJeszcze w pamięci tegoroczne spotkania w Bieszczadzie, a tu niespodzianka. Po wyprawie na rumuńską ziemię, odwiedzili naszą świętokrzyską, i jak to ludzie motocykli byli kilkanaście godzin, by jechać dalej, dalej i dalej … W podzięce za te miłe odwiedziny zadedykujemy im wiersz.

Hymn motocyklistów

Autor: Manfred Maier
Tłumaczenie, opracowanie: Wojtek Tracewski

Podobno czymś zwykłym twór ludzki jest zgoła,
Chwała jednak temu, kto wynalazł koło.
Miast czterech wystarczą nam tylko te dwa,
Radości w dodatku z nich więcej świat ma.
Rumaka kopnięcie czujesz, gdy dasz gaz,
To horda szaleńców w swej największej z szarż.
Na stalowych osłach mkniemy dziś przez kraj,
Sławiąc imię tego, kto dał nam ten raj.
Krzyk opon wibruje, to bieżnika jęk,
Tak właśnie być musi, tego właśnie chcę!
Kolano przy ziemi, tygrysi to skok,
Gdy z radosnym rykiem silnika mkniesz w mrok.
Od zera do setki w sekundy rwiesz trzy,
Runęły granice, pędzisz ile sił…
Zuchwale zakrzyknąć aż wtedy się chce:
„Me ciało jak umysł jest szybkie, czyż nie?”
Dlaczego w skrajnościach szczęścia szuka człek?
Dlaczego czas traci na ryzyka wdzięk?
Niektórych głębin nęci nieskończona toń,
Drudzy o stromą skałę oprzeć pragną dłoń,
W niepogodę następni krążą pośród fal,
Kolejnych zaś nieodparcie wzywa nieba dal.
Na motorze rzecz prostą cała zdaje się:
żadne zbędne koncepcje nie dogonią cię.
Intensywność sprawia, że myśli i sny,
Zostawią cię w spokoju, nie zaszkodzą ci.
Przeżycie jest tak silne, że spoczywasz w nim,
Podczas gdy srebrna strzałka za „dwusetką” lśni.
Gdy wszystko wokół przepływa, sztuka cała w tym,
By spocząć właśnie w chwili,
Bo chwila to TY.

Pozdrawiamy Monikę i Zenia. Do następnego razu.

One thought on “Monika & Zeniu

  • 19/09/2010 at 17:34
    Permalink

    Dziękujemy rodzicom bieszczadzkim za dach nad głową i gawędę do ranka. Do zobaczenia. Momia i Zenone

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

code