Widziani na Majdanie /1/
Oj, widziani, widziani, i ludzie i turyści bieszczadzcy. Przez gościnną galerię „Smolarnia” na Majdanie przewinęło się wiele postaci, dlatego wpis jest z numerem 1. Ciąg dalszy nastąpi.
Iza w Bieszczadach
Otrzymaliśmy zdjęcia od Izy i prezentujemy je pod nazwą „Bieszczady widziane oczami Izy”. A co zobaczyła i jak odebrała ten długi pobyt w „krainie szczęścia”, to już ona sama wie.
Ach, te Bieszczady /7/
tutaj tutaj koty chodzą własnymi drogami —————————— świerszcz przygrywa do kolacji kołysząc się na źdźble trawy —————————————— pająk usypia muchę w hamaku pajęczyny —————————————— na prostej linii horyzontu słońce wschodzi i zachodzi jak Pan Bóg przykazał ——————————————- księżyc bezwstydnie gapi się w okna —————————————- pod sklepem mój Anioł Stróż sączy tanie wino i bawi się w miejscowego Sokratesa ——————————————…
Wyciszenie
Każdy z nas potrzebuje w życiu chwili, aby się wyciszyć. Bieszczady są miejscem, gdzie można chłonąć wszystkimi zmysłami otaczającą nas przyrodę. Tam, gdzie schodzą się dwie bieszczadzkie rzeczki, Solinka i Roztoczanka, mogliśmy latem, o każdej porze dnia i nocy, odpocząć od hałasu i zgiełku, choć ktoś mógłby zapytać, dlaczego ?. Przecież wszystkim wiadomo, że Bieszczady, to oaza ciszy i…
Cisna wczesnym rankiem
Wracając po jednym z koncertów w ,,Ranczo”, który przeciągnął się prawie do świtu, zdecydowaliśmy się na powrót do Cisnej autobusem. Chcieliśmy, aby Asia (w końcu szefowej ,,Rancza” trzeba się podlizywać), która musiała wrócić w rodzinne strony, nie była jedynym pasażerem, pierwszego porannego kursu autobusu z Wetliny. Jednak nasze poświęcenie okazało się nadaremne, bo na pierwszym siedzeniu ukazała się naszym oczom…

