Ania i Ariel
Dla Niej 1.Szanuj męża swego…..i nawyki jego 2.Nie mów, że jest w błędzie…niech mu lepiej będzie 3.Szalej w kuchni miła….wszak w posiłku siła 4.Nie zakłócaj wizji….gdy mecz w telewizji 5.Jeśli mąż się słania…bądź mu niczym niania Dla Niego 1.Żonę noś na rękach….nawet jeśli w mękach 2.Kiedy ma humory….także bywaj chory 3.Nie dziw się kochany….gdy na żonie zmiany 4.Dźwigaj torby…
Powrót 2009
To już ostatni wpis i ostatnie fotki z lata 2009 roku. No, zdążyliśmy ze wszystkim przed kolejnym wyjazdem w Bieszczad. Oczywiście, przykro nam było, że musimy wracać, ale cóż… Potem ominęłaby nas radość, że znów będziemy w Biesach. Droga powrotna od lat taka sama, chociaż tym razem mieliśmy okazję zobaczyć mnóstwo bocianów w jednym miejscu oraz śliczne krówki, które zatrzymały…
Widziani na Majdanie /2/
Na Majdanie, latem 2009 roku, miały miejsce różne, różniste wydarzenia. Czasem śmieszne i zabawne, czasem poważne, ale wszystkie bardzo ciekawe. Mnóstwo ludzi przewinęło się przez to miejsce.. Wizyty były szczere i serdeczne. Były przypadki odwiedzin nawet z powodu braku wody, czy prądu w Cisnej, albo braku zasięgu internetu, czy też z powodu różnych, trudnych do przewidzenia zjawisk, jakie mają miejsce…
Ach, te Bieszczady /8/
ciemność i świt (tu na pewno jest niebo…) wędrowcy niosą w sobie ciepło, zmęczenie i mrok. W pszenicy i życie zatopione kosy, brodzą mężczyźni w nagości i upale, kobiety czekają z rozpuszczonymi włosami tęsknie patrząc na płonące połonin. Wilki płoszą się, w sierści kurz i krew, gubią tropy, zostaje ślad krwi i śliny. Drzewa zwisają z nieba. Chłopiec rzuca…
Magda i Ola "Nad Solinką"
Bez rozpisywania się… Jak koncert Magdy Piskorczyk i Ola Siemieniuk, to jest koncert, przez duże „K”! Było pięknie, dziękujemy.
Przed Smolarnią
Przed Smolarnią różnie, raz gwar, raz cisza, raz deszcz, raz słońce…
Wieczorami
Wiadomo, że towarzystwo, które nocowało na Majdanie, a także przebywało gościnnie, lubiło ze sobą pogawędzić. Tematy rozmów były bardzo, bardzo różne, ale jakże ciekawe i rozwijające. Rzecz jasna, że ilu było rozmówców, tyle było zdań na dany temat. Kiedy wieczorny chłód wyganiał nas spod gwieździstego bieszczadzkiego nieba, logowaliśmy się w galerii, obcując i chłonąc sztukę, czasami nawet do białego…

