Firmowy trunek Bieszczadów zaczyna opanowywać kraj. Jak widać na załączonym zdjęciu (dzięki Izie za foto) pojawił się już w Proszowicach koło Krakowa. Mieszkańcy innych regionów Polski będą mieli okazję skosztować trunku, który proponujemy pić bezpośrednio z butelki. Picie z kieliszków raczej nie wchodzi w rachubę, ponieważ zapach tego wina może przyprawić o zawrót głowy, albo jeszcze gorzej… Proszę nie sugerować się ceną i zastanowić się czy lepiej może zainwestować w piwo. Wprawdzie „tanie wino jest dobre, bo jest dobre i tanie”. Wybór należy do CIEBIE.