Śląsk, to zawsze ciepłe klimaty. Jako, że siostra (Zbyszka) Barbara i urodzona 4 grudnia, mieszkająca od wieków na Śląsku, to musi być Barbórka. Pobyt zaczęliśmy od obowiązkowej wizyty w IKEA (niestety na naszej wsi nie ma) i przypomnienia sobie, jak wygląda Śląsk. Dalsze atrakcje, za które dziękujemy Adamowi, miały dopiero nastąpić.