Nadejszła wiekopomna chwiła! Gary Baci już nie stoją na podłodze!!! Tak, wszyscy niedowiarkowie patrzcie i podziwiajcie. A było ich paru, co przebąkiwali, że nie wierzą do końca w realizację tego projektu. Nie będziemy pokazywć palcem, którzy to byli. A jednak stało się. 21 stycznia (pamiętajcie o babciach) roku pańskiego 2010, to uroczysty dzień. Zakończyły się bowiem wszystkie prace, które zaplanowane były do wykonania w kuchni. Jest to tylko kolejny etap urządzania mieszkania, w którym mamy jeszcze duuuuużo roboty. Nie zraża nas to, bo daje nam poczucie, że jesteśmy wciąż młodym małżeństwem startującym w życie. Dodatkową satysfakcją jest również to, że wszystko od początku do końca robimy sami. Nowy design kuchni zwiększył powierzchnię podłogi, co umożliwi nam przenocowanie większej ilości osób (pozdrowienia dla Plateau, Ani i Łukasza).