Rezerwat Sine Wiry
Przedwiosenne widoki Sinych Wirów proponuje nam Stasiu. Bobry pracują wtedy bardzo intensywnie, a i inne zwierzaki też zaglądają do rezerwatu. Zgadnijcie, czyje ślady widnieją na jednym ze zdjęć ?
Kilka zdań przypomnienia o tym urokliwym miejscu.
Rezerwat przyrody Sine Wiry (pow.450,49 ha) został utworzony w 1987 roku. We wrześniu 1980 roku osunęło się zbocze Połomy tarasując rzekę Wetlinę, w wyniku czego powstało jeziorko, zwane Szmaragdowym, mające (w 1987 roku) 280 metrów długości i 20-45 metrów szerokości.
Rezerwat obejmuje 7-kilometrowy fragment przełomowej doliny Wetlinki i Solinki z układem siedlisk roślinnych o zróżnicowanych gradientach wilgotności i żyzności. W rezerwacie znajdują się liczne stanowiska roślin i ostoi zwierząt, będące efektem specyficznego położenia i urozmaiconej rzeźby terenu. Pośród wielu występujących w obrębie rezerwatu gatunków roślin, na szczególną uwagę zasługują: tojad wschodniokarpacki, buławnik mieczolistny oraz buławnik wielkokwiatowy, które ujęte są w Polskiej Czerwonej Księdze Roślin. Lasy pokrywają 87% powierzchni rezerwatu. Przeważa buczyna karpacka, ale są też fragmenty pięknych borów jodłowych. Tereny otwarte, są miejscem bytowania wielu gatunków owadów (prawdziwy raj dla motyli). Polują tu także ptaki drapieżne, które gniazda zakładają w pobliskich lasach – m.in. orły przednie i orliki krzykliwe. W rezerwacie można zobaczyć tropy, a czasami nawet spotkać niedźwiedzie, wilki i rysie. Występują tu także jelenie i żubry.
Opis wg. Wikipedii i Zielonego Podkarpacia.
Do Sinych Wirów maszerujemy /zakaz wjazdu pojazdów mechanicznych/ z miejscowości Polanki.
PS: wszystkie zdjęcia autorstwa Stanisława S./dzięki/.








Te zdjęcia są rzeczywiście z tamtego roku i mają pokazać jak już niebawem będą wyglądać Sine Wiry.
Mają też zadanie pokazania miejsc ciekawych i zmuszenia wyobraźni do podróżowania.
Brawo za spostrzegawczość i realne obserwacja. Tak, to nie są foty z tego roku. Dlatego też, we wpisie nie było ani słowa, że to tegoroczne Sine Wiry.
Oj, to chyba zdjęcia z zeszłego przedwiośnia. Jestem tu na bieżąco i takiej wiosny jeszcze zdecydowanie nie widać. Chyba, że wszechogarniająca nas chlapa pośniegowa jest jej zwiastunem.Mam nadzieję….bo piękna zima to już za nami.Ale pięknej wiosny to też jeszcze nie widać! Pozdrawiam wszystkich spragnionych zieleni