Asia i Sławek
Już dawno Dziadzia obiecywała, że nas odwidzi i tak też się stało. Przyjechała do nas nie sama, lecz z mężczyzną. Gostek okazał się w „porzo” i stwierdziliśmy zgodnie, że w Bieszczad się nadaje. U nas wiadomo, nocne Polaków rozmowy oczywiście, o minionym lecie i nie tylko. Dziękujemy za miłą wizytę. Do następnego razu!


Noo 🙂 Sławomir jest bożo wporzo:D:)
Że się w Bieszczad nadaje - to najważniejsze 🙂
Super Dziadza, wpadnij w końcu, tzn…w Bieszczady wpadnij