Archiwum dla » Styczeń, 2010 «

Chłopak na 5 ?

Kontrola (NIK) latem.

Kategoria: Takie tam  3 koment.

Rosół /Karin7/

Rosół - to potęga, zwłaszcza w niedzielę.

Składniki: 1 - 1.5 kg mięsa (cielęcina lub wołowina albo drób), 50 dag włoszczyzny, 1 cebula, kilka suszonych grzybów, sól, pieprz, inne dodatki smakowe (liść laurowy, ziele angielskie itd.). Sposób wykonania: Chcąc mieć tęgi rosół, liczymy funt mięsa na osobę (funt to mniej niż 0.5 kg), na lżejszy, zwyczajny, dość 0.5 funta. Mięso zupełnie bez płukania zalać świeżą wodą (lepiej miękką), gotować na bardzo wolnym ogniu, bez szumowania, ponieważ odbiera rosołowi smak. Gdy blisko po 1 h przestaną się pokazywać szumowiny, odstawić rosół od ognia, zalać łyżką zimnej wody, a tłustość, zwana pozłotą oddzieli się natychmiast i pokaże na wierzchu, fusy zaś opadną na spód. Wtedy tłustość starannie zebrać, gdyż jest niestrawną, rosół posolić, włożyć włoszczyzny rozmaitej jako to: pietruszki z korzonkami, selerów pokrajanych w ćwiartki, porów, marchwi, a nawet jedną cebulę w całości z łupiną pierwej na blaszce upieczoną, 2 suszone grzybki i nieco kwiatu muszkatołowego i nieco lubczyku. Włoszczyznę kłaść w miarę wrzenia rosołu. Kalafiory i kapusta włoska dodają bardzo dobrego smaku, należy je sparzyć i włożyć na godzinę przed wydaniem na stół. Rosół powinien się gotować 4 - 4.5 h, nigdy więcej, zawsze na wolnym ogniu. Jeżeli gatunek mięsa jest miękki (cielęcina, dróbka kaczki lub kury) - 3.5 h wystarcza. Przed podaniem na stół odstawić rosół na chwilę z ognia, żeby się sklarował, zebrać resztę pozłoty, jak się pokaże i przecedzić w wazę, do której pierwej kładą przygotowane do rosołu dodatki i nieco drobno usiekanej zielonej pietruszki.

Chcąc skorzystać z profesjonalnych lekcji gotowania, zapraszamy na szkolenia w tym zakresie do Szefowej Kuchni. Ceny przystępne i na każdą kieszeń. Kursy gotowania odbywać się będą latem 2010 roku w Bieszczadach. Przewidując duże zainteresowanie ,,rosołowym” kursem, prosimy o wcześniejsze uzgadnianie terminów, bo ilość miejsc ograniczona. Szczegółowy harmonogram zajęć wkrótce. Zapraszamy.

FOTKI

Kategoria: Bieszczady  Tagi: ,  3 koment.

W Smolarni

Po raz kolejny prezentujemy Galerię Smolarnia, ale nie po raz ostatni. Będzie się ona przewijać jeszcze nie raz z tego względu, że spędziliśmy tam duuuuuużo czasu dzięki gościnności Kasi. A teraz zajrzyjmy do wnętrza galerii i zobaczmy trochę bieszczadzkiej twórczości. Przy okazji pozdrawiamy Arsena.

FOTKI

Dobra wnuczka

Ta dobra wnuczka, to Iza. Odbierała dzisiaj swoją ukochaną babcię z sanatorium w Busku – Zdroju. A, że to rzut beretem od nas, napomknęliśmy, żeby nas odwiedziły. I tak też się stało. Dzięki tej wizycie mieliśmy okazję osobiście poznać tą miłą osobę, o której Iza tak ciepło opowiadała nam w Bieszczadach. Pozdrawiamy Izę, a babci życzymy dużo zdrowia i następnych udanych turnusów w kurortach.

FOTKI

Kategoria: Takie tam  Tagi:  Brak komentarzy

Gary…

Nadejszła wiekopomna chwiła! Gary Baci już nie stoją na podłodze!!! Tak, wszyscy niedowiarkowie patrzcie i podziwiajcie. A było ich paru, co przebąkiwali, że nie wierzą do końca w realizację tego projektu. Nie będziemy pokazywć palcem, którzy to byli. A jednak stało się. 21 stycznia (pamiętajcie o babciach) roku pańskiego 2010, to uroczysty dzień. Zakończyły się bowiem wszystkie prace, które zaplanowane były do wykonania w kuchni. Jest to tylko kolejny etap urządzania mieszkania, w którym mamy jeszcze duuuuużo roboty. Nie zraża nas to, bo daje nam poczucie, że jesteśmy wciąż młodym małżeństwem startującym w życie. Dodatkową satysfakcją jest również to, że wszystko od początku do końca robimy sami. Nowy design kuchni zwiększył powierzchnię podłogi, co umożliwi nam przenocowanie większej ilości osób (pozdrowienia dla Plateau, Ani i Łukasza).

FOTKI

Kategoria: Takie tam  Tagi: ,  7 koment.

Królowa Lata 2009

Pozwoliliśmy sobie znowu wybrać Królową Lata. Wprawdzie jury jest dwuosobowe, ale nad wyraz obiektywne. W roku 2009 tytuł przyznaliśmy Karolinie. Od lat przyjeżdża w Bieszczady, ale w tym roku zasłużyła na koronę. Pobyt dla niej zaczął się niezbyt udanie, bo od choroby. Jednak dzielnie walczyła o zdrowie, a dobra opieka, Snupi, Klara i Hannah Montana były temu pomocne. Jako „stara” bieszczadniczka doskonale organizowała sobie czas i radziła ze wszystkim, mimo, że miała ograniczony dostęp do telefonu komórkowego, co w dzisiejszych czasach jest dla dzieci niewyobrażalne. Oczywiście jej uroda i wdzięk osobisty ujął wszystkich mężczyzn. Myślimy, że pobyt w Bieszczadzie jej się podobał, bo jak widać na większości zdjęć, uśmiech gościł na jej twarzy. Mamy nadzieję, że znów spotkamy się w najbliższym czasie. Ciepło pozdrawiamy Karolinę.

FOTKI

Kategoria: Bieszczady  Tagi: ,  10 koment.

Bieszczadzka Grupa Bluesowa /Karin6/

Tym razem Bieszczadzka Grupa Bluesowa już nie na próbie, lecz na koncercie, który zagrała latem w Gorlicach.

FOTKI