Archiwum dla » Lipiec, 2010 «

Ania i Ariel

Dla Niej

1.Szanuj męża swego…..i nawyki jego

2.Nie mów, że jest w błędzie…niech mu lepiej będzie

3.Szalej w kuchni miła….wszak w posiłku siła

4.Nie zakłócaj wizji….gdy mecz w telewizji

5.Jeśli mąż się słania…bądż mu niczym niania

Dla Niego

1.Żonę noś na rękach….nawet jeśli w mękach

2.Kiedy ma humory….także bywaj chory

3.Nie dziw się kochany….gdy na żonie zmiany

4.Dźwigaj torby żony…będziesz umięśniony

5.Kwiatów nie kupujesz? Wkrótce pożałujesz…

A kto rad tych nie posłucha,

szczęście zmąci byle mucha.

PS: Jak ukaże się ten wpis, my będziemy w drodze w Bieszczady.

Kategoria: Takie tam  Tagi:  Brak komentarzy

Powrót 2009

To już ostatni wpis i ostatnie fotki z lata 2009 roku. No, zdążyliśmy ze wszystkim przed kolejnym wyjazdem w Bieszczad. Oczywiście, przykro nam było, że musimy wracać, ale cóż… Potem ominęłaby nas radość, że znów będziemy w Biesach. Droga powrotna od lat taka sama, chociaż tym razem mieliśmy okazję zobaczyć mnóstwo bocianów w jednym miejscu oraz śliczne krówki, które zatrzymały cały ruch drogowy. Oczywiście zakup serów, jako suweniry i nie tylko oraz „Łącką” ku pokrzepieniu ducha. Obowiązkowo przerwa na obiad i kawę w Krajowicach w zajeździe „Pod Skałą” (pod warunkiem, że nie ma poprawin po weselu, albo innej uroczystości, gdzie czasami lokal jest nieczynny dla turystów i innych gości) , gdzie jesteśmy już rozpoznawani przez miłe kelnerki. Zielony most to znak, że przekraczamy Wisłę w miejscowości Szczucin i do domu rzut beretem. Do zobaczyska niebawem. Pozdro dla wszystkich bieszczadników i nie tylko.

FOTKI

Kategoria: Bieszczady  Tagi:  Brak komentarzy

Widziani na Majdanie /2/

Na Majdanie, latem 2009 roku, miały miejsce różne, różniste wydarzenia. Czasem śmieszne i zabawne, czasem poważne, ale wszystkie bardzo ciekawe. Mnóstwo ludzi przewinęło się przez to miejsce.. Wizyty były szczere i serdeczne. Były przypadki odwiedzin nawet z powodu braku wody, czy prądu w Cisnej, albo braku zasięgu internetu, czy też z powodu różnych, trudnych do przewidzenia zjawisk, jakie mają miejsce w Bieszczadach. Oczywiście 24 godziny na dobę czynny był punkt informacyjny dotyczący odległości i kierunku do kolejki bieszczadzkiej, czy też do mini zoo. Ogólnie rzecz biorąc było zajedwabiście!

FOTKI

Ach, te Bieszczady /8/

ciemność i świt (tu na pewno jest niebo…)

wędrowcy niosą w sobie ciepło, zmęczenie i mrok.

W pszenicy i życie zatopione kosy, brodzą mężczyźni

w nagości i upale, kobiety czekają z rozpuszczonymi włosami

tęsknie patrząc na płonące połonin. Wilki płoszą się,

w sierści kurz i krew, gubią tropy, zostaje ślad krwi i śliny.

Drzewa zwisają z nieba. Chłopiec rzuca kamieniami w słoneczną rzekę,

echem niesie się śmiech. Turkoce kolejka pod lasem,

drogą idzie staruszka z naręczem chrustu. Wieczorem zapłonie ogień,

Ze szczęścia

Arkadiusz Stosur

Wiersz dostał wyróżnienie na Turnieju Poetyckim „Bieszczadzkie Dusioły” w czasie trwania Festiwalu Sztuk Różnych „Bieszczadzkie Anioły” 2009 r.

FOTKI

Magda i Ola „Nad Solinką”

Bez rozpisywania się… Jak koncert Magdy Piskorczyk i Oli Siemieniuk, to jest koncert, przez duże „K”! Było pięknie, dziękujemy.

FOTKI

Przed Smolarnią

Przed Smolarnią różnie, raz gwar, raz cisza, raz deszcz, raz słońce…

FOTKI

Wieczorami

Wiadomo, że towarzystwo, które nocowało na Majdanie, a także przebywało gościnnie, lubiło ze sobą pogawędzić. Tematy rozmów były bardzo, bardzo różne, ale jakże ciekawe i rozwijające. Rzecz jasna, że ilu było rozmówców, tyle było zdań na dany temat. Kiedy wieczorny chłód wyganiał nas spod gwieździstego bieszczadzkiego nieba, logowaliśmy się w galerii, obcując i chłonąc sztukę, czasami nawet do białego rana, zabawiając się przy tym w nietuzinkowy sposób. Dla spragnionych strawy, zawsze był przygotowany suto zastawiony stół. Obchodziliśmy też (hucznie) Oli urodziny. Gości było bardzo, bardzo wielu, a prezentów (dawanych z serca) i szczerych życzeń było jeszcze więcej.

FOTKI