Archiwum dla » Październik, 2010 «

Połonina Caryńska

Z zasady w góry chodzimy tylko we dwoje. Tym razem wybraliśmy się w większym składzie, wraz z Michałem i Jackiem. W przeddzień mieliśmy ambitne plany, aby wyjść w góry wczesnym rankiem, ze względu na wysoką temperaturę w godzinach południowych. Niestety rzeczywistość okazała się inna i wyjechaliśmy dopiero o 9:00, bo dla Michała wcześniejsza godzina, to jakaś abstrakcja. Zaopatrzeni w wodę i żywność (Bacia o wszystkich pomyślała i zabrała więcej niż trzeba), ruszyliśmy z parkingu na przełęczy w Brzegach Górnych przez Połoninę Caryńską do Ustrzyk Górnych. Przy wejściu Jackowi trudno było uwierzyć, że zdoła wejść na szczyt, który stanął przed nim w oddali, ale podtrzymywaliśmy go na duchu. Poza tym rozmawiając z mamą przez telefon, poinformował ją, że właśnie zaczyna wchodzić na Caryńską. Okazało się, że to już drugie wejście Jacka na tę połoninę Po raz pierwszy był tam, gdy jego mama była z nim w ciąży. Ha, ha zabawne, co? Oczywiście Michałowi pozwoliliśmy iść pierwszemu nie tylko z powodu długości nóg, ale z nadzieją, że dozna jakiegoś olśnienia lub dopadnie go wena twórcza i ta wycieczka zaowocuje jakimś nowym tekstem. Po paru godzinach (były oczywiście przerwy na jedzenie jagód) dotarliśmy na szczyt. Warto było! Potem powoli podążaliśmy szlakiem w stronę Ustrzyk Górnych. Jackowi trochę dało popalić zejście (bo przecież lepiej wchodzić), zresztą wszyscy trochę odczuliśmy to w stawach nie tylko kolanowych. Przy ,,życiu” trzymało chłopaków to, że w Ustrzykach czeka na nich zimne piwo. A upał był nie do zniesienia. I tak się stało! Przed sklepem spożywczym w cieniu parasola popijaliśmy zimne piwko (oczywiście oprócz kierowcy). Mamy nadzieję, że ten wypad na Połoninę Caryńską na długo pozostanie w pamięci nam wszystkim, a zwłaszcza Jackowi, który, jak mówił był pod wielkim wrażeniem. Panowie do przyszłego roku.

FOTKI

Plateau rekomenduje…

… w telewizji TVN, w programie „Rytm miasta” swój koncert, który odbędzie się 2 listopada 2010 roku o godzinie 21.30 w warszawskiej restauracji Hard Rock Cafe. Jak już pisaliśmy, wystąpią z liderem zespołu Voo Voo Wojciechem Waglewskim, który jest producentem płyty Plateau ( czekamy na nią, czekamy…). Zaufał zespołowi, a on, jak za coś się bierze, to konkretnie. Żałujemy, że nie możemy być na koncercie, bo będzie to nie lada gratka.

Przejście - nowa strona

Zespół „PRZEJŚCIE” (powstał w 1989r. w Łodzi) zmienił szatę graficzną strony internetowej. Może to będzie zapowiedzią większej aktywności koncertowej zespołu i najbliższego lata zobaczymy ich znowu w Bieszczadzie. Obecnie zespół występuje w składzie: Marta Wilk - śpiew, Piotr Kołsut - gitara, Jan Degirmendzić - gitara, śpiew, Marcin Kunicki - skrzypce, Artur Mostowy - perkusja, Bartosz Stępień - bas. Pozdrawiamy serdecznie Piotra, a Piotr pozdrowi od nas Tomasza. Przy okazji przypomnimy jeden z utworów wykonywanych przez zespół, z czasów kiedy był oczarowany kulturą i muzyką Bałkanów.

Bies na Rawie Blues

Organizatorzy 30-tej jubileuszowej edycji Rawy Blues uhonorowali organizatorów Bies Czad Bluesa 2010 zaproszeniem na ten największy festiwal bluesowy w Polsce. Bieszczadzką imprezę bluesową reprezentowała w Katowicach Karina.

W tym roku gwiazdami festiwalu byli Nora Jean Bruso, Rick Estrin & The Nightcats i Charlie Baty, James Blond Ulmer oraz Ireneusz Dudek. Na małej scenie można było usłyszeć i zobaczyć również duet, który w tym roku dał popis w czasie jam session na Bies Czad Bluesie, Przytuła i Kruk. Wśród ośmiu zespołów reprezentujących młody polski blues okazali się zwycięzcami. Ireneusz Dudek tak powiedział o nich: „Przytuła i Kruk znakomicie grają na gitarach akustycznych, są świetni. Należą do tych wykonawców, którzy jeszcze nie są znani szerszej publiczności, a reprezentują naprawdę europejski poziom”.

Karinie najbardziej do gustu przypadł Rick Estrin z zespołem , panowie goszczący na scenach świata od ponad 30 lat. Ta amerykańska formacja z Sacramento w 2010 roku otrzymała 4 nominacje do Blues Music Awards. Według Kariny bardzo sympatyczni panowie, od których dostała autografy wraz z pozdrowieniami.

PS: Karina dziękuje Jankowi Gałachowi i chorzowskiej „Leśniczówce” za gościnę.

Martyna Jakubowicz & Żona Lota

8 listopada tego roku ukaże się nowa płyta autorska Martyny Jakubowicz pod tytułem „Okruchy życia”. W tworzeniu płyty mieli udział między innymi: Paweł „Muzzy” Mikosz i Janek Gałach. Tak w swoim wywiadzie o płycie przedstawia muzyków Martyna Jakubowicz: Paweł „Muzzy” Mikosz - twórca grooviących basów w stylu vintage, Jasiu Gałach - skrzypek niepokorny, właściciel elektryzujących dźwięków w wielu momentach. Dodamy, że producentem płyty jest Marcin Pospieszalski. Cały wywiad z Martyną Jakubowicz i więcej szczegółów o płycie można przeczytać na stronie JazzGazeta.

Na YouTube zwiastun płyty „Okruchy życia”.

Pepsi Rock: Plateau

W cyklu koncertów Pepsi Rocks w warszawskiej restauracji światowej sieci Hard Rock Cafe, przy ulicy Złotej 59 w Centrum Handlowym „Złote Tarasy” 2 listopada 2010 roku o godzinie 21.30, odbędzie się koncert zespołu Plateau. Będzie to występ promujący czwartą płytę, która ukaże się niebawem. Wydarzeniem tego wieczoru będzie występ Wojciecha Waglewskiego z zespołem Plateau. Lider zespołu Voo Voo jest producentem muzycznym krążka. Płyta może się okazać dużą niespodzianką na polskiej scenie muzycznej. Bilety na koncert można kupić w sieci Ticketpro.

Janek Gałach i Schau Pau Acoustic Blues

Trzecia płyta zespołu Schau Pau Acoustic Blues została nagrana, oczywiście akustycznie, w Zespole Szkół Muzycznych w Katowicach. Nieczęsto płyty powstają w takich miejscach. Całość, to klasyka bluesa, gdzie można posłuchać twórczości B.B. Kinga, Johna Lee Hookera, Muddy Watersa, Roberta Johnsona czy J.B. Lenoira. Z Bogdanem Szwedą i Arkiem Błeszyńskim są czarodziejskie skrzypce Janka Gałacha i już wiemy, że ta płyta jest warta posłuchania.

PS: Mamy prośbę. Jeżeli ktoś wie, gdzie można kupić płytę, prosimy o wiadomość.