Archiwum dla » Listopad, 2010 «

Yanomami

„Co musiałeś uczynić tym leśnym duchom, biały człowieku, by zasłużyć na ich pogardę i nienawiść? Dlaczego właśnie tak kojarzą cię wrażliwie, bezbronne istoty? Przybyłeś nieproszony, zabierając im ich bogów, wierzenia i dzieci nieznające wcześniej chorób, których nie leczą święte zioła, a których siłę szamani od wieków przekazywali w pieśniach swoim uczniom. Kto dał ci prawo poważyć się siekierą na ich odwieczne katedry – wspaniałe, pięćdziesięciometrowe drzewa, od tysięcy lat będące schronieniem ich duchów? Czego szukasz w amazońskiej ziemi, gdzie wsiąknęła krew miliona niewinnych, na których skierowałeś lufy swoich karabinów? Po co uczysz jej dzieci liczyć do dziesięciu i każesz im nosić swoje ubrania? Dlaczego z symbolem niezrozumiałej wiary każesz im wierzyć w obcych bogów? Dlaczego zabijasz wielkie, kolorowe ary – jedyne krzyże, które przed twoim przybyciem kreśliły tajemnicze wzory na niebie Amazonii? Dlaczego na widok złota płoną ci oczy? Dlaczego diamenty muszą zdobić szyje i uszy twoich kobiet, przecież szyje i uszy indiańskich piękności zdobią leśne kwiaty. Dlaczego kauczuk, ropa i uran wydały wyrok na te niewinne duchy odwiecznej dżungli?”

Janusz Kasza „Duchy dżungli. Opowieść o Yanomami, ostatnich wolnych Indianach Amazonii”.

Kategoria: Takie tam  Tagi:  Brak komentarzy

Świąteczna Zamiastka

Pada śnieg, będzie kończył się rok… Posłuchajcie…

Link: http://www.reverbnation.com/play_now/6166423

Leśniczówka dla Andrzejów

30 listopada 2010 roku, w „Leśniczówce” (Wojewódzki Park Kultury i Wypoczynku w Chorzowie, al. Muzyków 1), na imprezie o nazwie „Leśne Andrzejki” zagrają zespoły Osły i Jan Gałach Band. Organizatorzy gwarantują: „Dla każdego Andrzeja pierwsza lufa wódeczki od „Leśniczówki” za free (oczywiście za okazaniem dowodu tożsamości)”.

„Gdy Andrzej się zjawi, to i zimę postawi”.

Może nie tylko…


Plebiscyt Złotego Bączka

Złoty Bączek, to statuetka przyznawana jako nagroda publiczności dla najlepszego zespołu występującego na festiwalu Przystanek Woodstock. W plebiscycie Złotego Bączka biorą udział wszystkie zespoły, które zagrały na festiwalu w 2010 roku. Na Scenie Folkowej wystąpiła w tym roku Kapela na Dobry Dzień. Kapela, którą wiele razy słyszeliśmy w Bieszczadach. Kapela, która czerpie inspiracje dla swoich utworów z folkloru łemkowskiego, bojkowskiego oraz polskiego. Przy tym zachowując oryginalne słowa, język oraz melodię a zarazem okraszając wszystko bardziej współczesnymi dźwiękami. Dzięki zespołowi część historii bieszczadzkiej nadal trwa. Wnioski nasuwają się same. Po prostu zagłosujmy na Kapelę na Dobry Dzień. Wygrana daje możliwość kolejnego występu na festiwalu.

Link do głosowania: http://www.wosp.org.pl/woodstock/zloty_baczek_mala_scena

Plateau w Toruniu

Toruński klub studencki i muzyczny Od Nowa, należący do Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, organizuje 29 listopada otrzęsiny studentów Wydziału Prawa i Administracji. Uświetni ten wieczór jedna z czołowych formacji alternatywnych, jak i jeden z najlepiej wypadających zespołów na żywo w kraju. Kto ? Oczywiście PLATEAU. Zespół pierwszy raz zaprezentuje się toruńskiej publiczności i z pewnością nie ostatni.
PS: Namawiamy „Ciocię Gosię” i Miecia na ten koncert, bo to tak blisko, za miedzą. Pozdrawiamy serdecznie.

Kategoria: Takie tam  Tagi: ,  Brak komentarzy

Chata Wędrowca i Baza Ludzi… z Mgły

Pogoda podła, leje deszcz, w górach błotko… No to co ? Zaatakowaliśmy z Kariną wetlińskie knajpy. Zajrzeliśmy miedzy innymi do Chaty Wędrowca i Bazy Ludzi… z Mgły (Ranczo tym razem pominęliśmy). Wystrój w Chacie Wędrowca już od progu zachęca do posiedzenia i zamówienia Naleśnika Giganta z Jagodami, który zyskał miano Bieszczadzkiego Produktu Lokalnego, czyli, jakby nie patrzeć, to Made in Bieszczady. Żeby się nie zadławić takim olbrzymem, gospodarze proponują nam różnorodność piw czeskich i słowackich. Podobno jedyne takie miejsce w Polsce. Taki wybór, to raj: Pilsner, Saris, Budweiser, Staropramen, Gambrinus, Krusovice, Smadny Mnich, Kelt, Kozel, Zlaty Bażant… Pobyt może się tu przeciągnąć w nieskończoność. Żeby w gardle nie zaschło w Bazie Ludzi… z Mgły też złotego napoju do woli. Przyciemnione światła, przyjaźni ludzie, a klimacik i gadżety zgromadzone w knajpie nasuwają na myśl podobieństwo do sławetnej Siekierezady w Cisnej. Coś w tym jest. Baza Ludzi… z Mgły, to jedno z ostatnich takich miejsc w Bieszczadach, tak jak i Ranczo, czy dawny Cień PRL-u w Dołżycy. Przy okazji pobytu tu, przypomnimy wiersz Rafała Dominika.

BAZA LUDZI Z MGŁY
Powoli wędruję tam gdzie cichnie szelest jesiennych liści.
Tam gdzie za zakrętem rzeki niknie jej szumu szept.
Przerzucam karty swoich dni
Nie wiedząc czy mój księgozbiór ma wiele tomów.
Zastanawiam się czy muśnięcie wiatru
Którego dostąpiłem przed chwilą
Umarło, czy jeszcze żyje.
A kiedy nie narodzą się moje sny
To gdzie one będą.
A kiedy moje nadzieje nie będą się już lęgły
To gdzie będzie ich spełnienie.
Tyle pytań, ile drogi przede mną.
A odpowiedzi, co nicości nieodgadnienie.
A mój żywot jak te konie Wysockiego
Nad przepaścią diabelskim zaprzęgiem
Ciągną w mgłę.
Dokąd- nie wiem.
Baza ludzi z mgły
Moja- Twoja.
Na chwilę tutaj na ziemi
W „Bazie ludzi z mgły”
Wypijmy po winie
Może zwolnią, może dadzą odetchnąć
Byle nie zawlokły za szybko
Na zdrowie- na życie
„Baza ludzi z mgły”

Po znojach wędrówek po górach, wstąpcie do Chaty Wędrowca, Bazy Ludzi… z Mgły czy Rancza w Wetlinie by odpocząć, ugasić pragnienie i spotkać ciekawych ludzi.

FOTKI

Andrzejki w Dołżycy

Restauracja Bieszczadzka („Skup Runa Leśnego” w Dołżycy 25) organizuje Zabawę Andrzejkową, która odbędzie się 27 listopada (sobota). Początek o godzinie 20.00, wstęp bezpłatny. Wszyscy, którzy mieliby problem z dotarciem na imprezę będą mogli skorzystać z „Cieniobusa” (oczywiście marki Mercedes), który będzie oczekiwał (o godz.19.45) gości na parkingu przed „Siekierezadą” w Cisnej. Po zabawie też będzie do dyspozycji gości.