Tagi dla » Cień PRL-u «

Sylwestrowy Bal Przebierańców

Donosimy wszystkim towarzyszkom i towarzyszom, że hostel Cień PRL-u w Wetlinie organizuje Sylwestrowy Bal Przebierańców. Obowiązują stroje z lat 50, 60 i 70-tych, bo i muzyka będzie rozbrzmiewać z tamtych lat. Wszystkich szczegółów dowiecie się na stronie internetowej imprezy lub pod numerem telefonu: 508 817 241.

Chata Wędrowca i Baza Ludzi… z Mgły

Pogoda podła, leje deszcz, w górach błotko… No to co ? Zaatakowaliśmy z Kariną wetlińskie knajpy. Zajrzeliśmy miedzy innymi do Chaty Wędrowca i Bazy Ludzi… z Mgły (Ranczo tym razem pominęliśmy). Wystrój w Chacie Wędrowca już od progu zachęca do posiedzenia i zamówienia Naleśnika Giganta z Jagodami, który zyskał miano Bieszczadzkiego Produktu Lokalnego, czyli, jakby nie patrzeć, to Made in Bieszczady. Żeby się nie zadławić takim olbrzymem, gospodarze proponują nam różnorodność piw czeskich i słowackich. Podobno jedyne takie miejsce w Polsce. Taki wybór, to raj: Pilsner, Saris, Budweiser, Staropramen, Gambrinus, Krusovice, Smadny Mnich, Kelt, Kozel, Zlaty Bażant… Pobyt może się tu przeciągnąć w nieskończoność. Żeby w gardle nie zaschło w Bazie Ludzi… z Mgły też złotego napoju do woli. Przyciemnione światła, przyjaźni ludzie, a klimacik i gadżety zgromadzone w knajpie nasuwają na myśl podobieństwo do sławetnej Siekierezady w Cisnej. Coś w tym jest. Baza Ludzi… z Mgły, to jedno z ostatnich takich miejsc w Bieszczadach, tak jak i Ranczo, czy dawny Cień PRL-u w Dołżycy. Przy okazji pobytu tu, przypomnimy wiersz Rafała Dominika.

BAZA LUDZI Z MGŁY
Powoli wędruję tam gdzie cichnie szelest jesiennych liści.
Tam gdzie za zakrętem rzeki niknie jej szumu szept.
Przerzucam karty swoich dni
Nie wiedząc czy mój księgozbiór ma wiele tomów.
Zastanawiam się czy muśnięcie wiatru
Którego dostąpiłem przed chwilą
Umarło, czy jeszcze żyje.
A kiedy nie narodzą się moje sny
To gdzie one będą.
A kiedy moje nadzieje nie będą się już lęgły
To gdzie będzie ich spełnienie.
Tyle pytań, ile drogi przede mną.
A odpowiedzi, co nicości nieodgadnienie.
A mój żywot jak te konie Wysockiego
Nad przepaścią diabelskim zaprzęgiem
Ciągną w mgłę.
Dokąd- nie wiem.
Baza ludzi z mgły
Moja- Twoja.
Na chwilę tutaj na ziemi
W „Bazie ludzi z mgły”
Wypijmy po winie
Może zwolnią, może dadzą odetchnąć
Byle nie zawlokły za szybko
Na zdrowie- na życie
„Baza ludzi z mgły”

Po znojach wędrówek po górach, wstąpcie do Chaty Wędrowca, Bazy Ludzi… z Mgły czy Rancza w Wetlinie by odpocząć, ugasić pragnienie i spotkać ciekawych ludzi.

FOTKI

„Cień PRL-u” w Wetlinie

Po wcześniejszym opisaniu przeniesienia Galerii „Smolarnia” na teren dawnego Nadleśnictwa Wetlina trzeba ogłosić światu, że również na tymże terenie nastąpiła reaktywacja nazwy „Cień PRL-u” (kiedyś Dołżyca, a łezka sama w oku się kręci…) pod postacią hostelu. Wszyscy ci, którzy chcą mieszkać jak najbliżej najpopularniejszych szlaków bieszczadzkich mogą tu znaleźć bardzo tani nocleg. Więcej o nowym „Cieniu PRL-u” dowiecie się i obejrzycie zdjęcia na stronie „www.bieszczadzka.net„.

FOTKI

Jedziecie w Bieszczady ?

Potrzebujecie pomocy, aby fajnie i ciekawie spędzić czas w Bieszczadach ?
Skontaktujcie się z Agencją Turystyki i Animacji Kultury „Cień PRL-u”. Tak, to jest ten „Cień PRL-u”, z tym samym Komitetem Centralnym i I Sekretarzem, jaki pamiętacie z Dołżycy. Odrodzony w innej formie i działający na wielu płaszczyznach. Co oferuje na ten rok, dowiecie się zaglądając na stronę Agencji „Cienia PRL-u”.

„Cień PRL-u” powstaje z gruzów

Na stronie „Cienia PRL-u” ukazała się odezwa :

„Towarzysze i Towarzyszki, Obywatele i Obywatelki !

Cień PRL-u przeszedł do podziemia

Ale pozbawiono nas tylko miejsca, załoga rozjechała się po Polsce, ale nie znaczy to, że Cienia PRL-u już nie ma.

CIEŃ PRL-u ISTNIEJE i jest w WAS !

Podjeliśmy czyn partyjny, aby powstało miejsce doskonalsze (ciepłej wody nie obiecujemy) i powróciła atmosfera tamtych dni, mamy miejsce, projekt i zbieramy fundusze.

Towarzysze !!

Zapewniam Was, miejsce dla Cienia PRL-u powstanie! Z myślą o Was otworzyliśmy Agencję Turystyczną i Animacji Kultury, która do czasu wybudowania ośrodka oraz miejsca na koncerty zajmie się Waszym aktywnym wypoczynkiem i rozrywką duchową w Bieszczadach.

Obywatele !

Macie problem ze znalezieniem miejsca w Bieszczadach???!!!

DZWOŃCIE DO AGENCJI !

Agencja Cień PRL-u dysponuje bazą noclegową w ilości ok. 500 miejsc w Bieszczadach Wysokich - od Roztok Górnych po Wetlinę. Współpracuję z ośrodkami wczasowymi, pensjonatami, agroturystykami oraz z wieloma osobami świadczącymi Agencja Cień PRL-u dysponuje usługi aktywnego wypoczynku. Każda Wasza zarezerwowana noc czy zamówiona usługa przez Agencję pomoże w szybszym zebraniu funduszy na budowę miejsca dla Cienia PRL-u.

Towarzysze i Towarzyszki, klaso robotnicza !!

Wzywamy w Was do walki o lepsze jutro. Przodownicy pracy, brygady pracy, obywatele stańcie do walki o tytuł: Budowniczego PRL-U.

Towarzysze i Towarzyszki !

POMOŻECIE ?

Pierwszy sekretarz Cienia PRL-u i członkowie egzekutywy.„

PS: Kontakt z I SEKRETARZEM poprzez dane na stronie „Cienia„.

Widmo „Cienia…”

Widmo „Cienia PRL-u” krąży po Bieszczadzie…………….

Kategoria: Bieszczady  Tagi:  Brak komentarzy

Królowa lata 2008

Jury (,,w tajnym składzie”) bacznie obserwowało płeć piękną przebywającą zeszłego lata w Dołżycy. Po długich i burzliwych obradach, spośród bardzo wielu kandydatek starających się o tytuł najpiękniejszej, niekwestionowaną zwyciężczynią okazała się młoda niewiasta imieniem Gabrysia.

Korona należy jej się również za to, że w tak młodym wieku będąc z rodzicami (pozdrowienia dla Justyny i Artura) przeżyła ekstremalne warunki, jakie panowały w Bieszczadach w czasie ich pobytu. Wszyscy, którzy tam byli pamiętają, że lało prawie 3 tygodnie. Poza tym rodziców spotkało wiele niewesołych zdarzeń. Między innymi w czasie wichury złamało się drzewo spadając między namiot, a samochód, przez nieuwagę w Solinie zatrzasnęli kluczyki od samochodu wewnątrz auta, a jakby tego było mało skradziono im aparat fotograficzny.

Mimo tych przygód myślimy, że Gabrysia miło spędziła czas w Bieszczadach i do woli chłonęła piękno tego miejsca. Miała bezpośredni kontakt z naturą , której tak brakuje dzieciakom mieszkającym w miejskich aglomeracjach.

Gorąco pozdrawiamy Gabrysię i mamy nadzieję, że znów latem zawita w Bieszczad.

FOTKI