„Ostatnia Deska Ratunku”- Luzik 3
Ostatnia paczka fotek z luzackich chwil w „Ostatniej Desce Ratunku”. Pozostanie tylko powspominać, bo te fajne wieczory już nie wrócą.
Ostatnia paczka fotek z luzackich chwil w „Ostatniej Desce Ratunku”. Pozostanie tylko powspominać, bo te fajne wieczory już nie wrócą.
Uwielbienie Bieszczada jest wieczne, chociażby dlatego, by móc związać się z kimś na zawsze, właśnie tam.
„Miłość jest kombinacją podziwu, szacunku i namiętności. Jeśli żywe jest choć jedno uczucie, nie ma o co robić szumu. Jeśli dwa, może to nie jest mistrzostwo świata, ale blisko. Jeśli wszystkie trzy, to śmierć jest niepotrzebna - trafiłeś do nieba za życia.”
William Wharton
Trzeba przełamywać bariery w relacjach kierownictwo a pracownicy. Pokazali to Marek z Anią, oddając się pląsom na parkiecie. Taka integracja nastraja optymistycznie i powoduje większe zadowolenie z pracy. Pracownik czuje się doceniony i jest zmotywowany, aby podnieść wydajność pracy do 300%, dążąc do zdobycia odznaki Przodownika Pracy Socjalistycznej.
Po „Cieniu” fotki środka, czyli „Ostatnia Deska Ratunku”. Miejsce spotkań, rozmów do rana, dymu, gwaru, muzyki i tańca. OSTATNIA DESKO RATUNKU - ratuj się…
Po oficjalnym ogłoszeniu końca „Cienia PRL-u” wrzucimy tegoroczne zdjęcia tego miejsca. Niech potomni wiedzą gdzie był i jak wyglądał.
Taka informacja ukazała się na oficjalnej stronie „Cienia PRL-u”.
Niejedna osoba zapłacze, ale my mamy cały czas nadzieję, że „Cień PRL-u” przetrwa. Może w innym miejscu, ale będzie, bo być musi. Takie miejsca nie mogą pójść w zapomnienie. Trzymamy za Mirka kciuki, aby się tak stało. My i tak przyjedziemy.
Czy ta wielka decha z napisem „Smolarnia” zawiśnie już w innym miejscu ?
Komentarze