Autor archiwum

Rozsypaniec 2011

Drugą dużą imprezą po Bies Czad Bluesie, jaka odbyła się tego lata na terenie Restauracji Bieszczadzkiej, była druga edycja Bieszczadzkich Spotkań ze Sztuką „Rozsypaniec„. Przez pięć dni pod bieszczadzkim niebem słychać było muzykę i poezję. Ogłoszono werdykty konkursów: poetyckiego, fotograficznego i piosenki, które jak w poprzednim roku towarzyszyły festiwalowi. Na kiermaszu artystycznym trwającym podczas „Rozsypańca”, można było podziwiać i kupować wyroby rzemiosła artystycznego. Oj, działo się na tym „Rozsypańcu”, oj działo. Wszelkich szczegółów można dowiedzieć się na stronie internetowej Stowarzyszenia „Moje Bieszczady”.
Co działo się na imprezie można zobaczyć na zdjęciach, które pojawiły się w internecie. Linki do galerii są na stronie Restauracji Bieszczadzkiej /link/.
My też do tych zbiorów dołożymy parę fotografii.
PS: na zdjęcie tytułowe wybraliśmy takie, na którym uwieczniony został Adam „Kacper” (zresztą w doborowym towarzystwie Kasi i Mirka), bo żalił się na Facebooku, że na tylu zdjęciach z festiwalu, które obejrzał w internecie, jest tylko na kilku. Pozdrawiamy całą trójkę.

FOTKI

Lauba Pełno Bluesa 2011

Tak śląski portal internetowy Mój Chorzów napisał o festiwalu:
„Co roku spotykamy się w chorzowskim „Skansenie”, by na łonie natury, w swojskiej atmosferze rozkoszować się pięknymi dźwiękami i widokami. W ciągu dwóch dni na kilku scenach można usłyszeć kilkanaście zespołów, w przerwach zwiedzając zabytkowe, XVIII i XIX - wieczne chałupy. Głód i pragnienie można zaspokoić swojskim jedzeniem, a drobnostka z jednego ze straganów z lokalnymi wyrobami będzie doskonałą pamiątką z tej wyprawy. W tym roku 20 i 21.08. zagrają: Around the Blues, B.B.Blues, Blue Cole, Bluesmaszyna, Easy Money, Gang Olsena, JJL Trio, Kajetan Drozd Acoustic Trio, Los Agentos, Monkey Business, Mr. Blues, Old Wave, Open Blues, Pilarska i Gałach, Przytuła i Kruk, Retro Blues, St. James Hotel.”
Już po imprezie, ale jest powód, by do niej wrócić. Dzięki zabiegom Jarka Ratajczaka, zagorzałego fana talentu Joasi Pilarskiej, dostaliśmy pozwoleństwo na opublikowanie części zdjęć z tej imprezy. Autorem zdjęć jest Krzysztof „Kwinto” (dziękujemy w imieniu Jarka i swoim), a że pokochał bluesa, możecie się przekonać oglądając jego galerie zdjęć pod tym adresem:

https://picasaweb.google.com/107147234156776543583

FOTKI

Plateau - mamy Was !

Kategoria: Takie tam  Tagi: , ,  Brak komentarzy

BLusowo

W Lusowie k.Poznania (gm. Tarnowo Podgórne), 27 sierpnia odbędzie się pierwsza edycja festiwalu BLusowo. Gwiazdą imprezy będzie Martyna Jakubowicz z zespołem (pozdrowienia dla Mazziego), Boogie Chili i Joanna Pilarska z Jankiem Gałachem (skrzypce elektr., gitara, cajon), Krzysztofem Gąszewskim (harmonijka) i Michałem Łypem (gitara basowa) . Od godziny 13, na scenie gościć będą finaliści przeglądu bluesowego, którzy walczyć będą o tytuł Grand Prix.
Program imprezy:

  • 13.00 TRAMPLED COLE
  • 13.40 3+
  • 14.20 DYLIŻANS
  • 15.00 JUNK FOOD
  • 15.40 MEAN MACHINE
  • 16.20 ROADSIDE
  • 17-18 Przerwa techniczna
  • 18.00 Ogłoszenie wyników
  • 18.05 BOOGIE CHILLI
  • 19.00 JOANNA PILARSKA Z ZESPOŁEM
  • 20.00 GWIAZDA WIECZORU - MARTYNA JAKUBOWICZ Z ZESPOŁEM

Dołżyca - Kalnica

Był piękny, lipcowy poranek. Zdecydowaliśmy, że przyda nam się na ,,rozgrzewkę” lekki spacerek ,,stokówką”( niewiedzącym podpowiemy, że to droga leśna wykorzystywana do transportu drewna). Wybraliśmy więc kilkukilometrową trasę Dołżyca – Kalnica. Jest ona równoległa do czarnego szlaku prowadzącego na Falową. Już na początku upał dawał nam się nieźle we znaki. Na szczęście byliśmy wystarczająco zaopatrzeni w wodę (pomni wyprawy na Jasło, kiedy musieliśmy ratować się jagodami, bo wody zabrakło). Jednak po drodze okazało się, że na tej trasie można co chwilę uzupełniać zapas wody z pobliskich potoków. W czasie wędrówki minęliśmy retorty, czyli stalowe piece służące do wypalania węgla drzewnego, których w Bieszczadach jest pokaźna ilość. Mimo, że wiele tras po Biesach mamy już za sobą (wiele także przed nami), po raz pierwszy mieliśmy okazję zobaczyć pracę przy tzw. zrywce drewna. Ludzie, przy użyciu swoich sił, maszyn, drewno transportują, układają, przesuwają i nie wiadomo co jeszcze. Jest to jedna z najcięższych i najniebezpieczniejszych prac, której nie każdy podoła. Poza tym, na jednym z wierzchołków trafiliśmy na punkt widokowy, z którego podziwialiśmy przepiękne krajobrazy rozpościerające się wokół. Mimo ogromnego upału daliśmy radę. Teraz już śmiało mogliśmy planować i realizować kolejne górskie wycieczki.

FOTKI

Bieszczady anno domini 2011

Rozpoczynamy naszą przygodę z Bieszczadami anno domini 2011. Droga jak droga. Busko Zdrój, Tarnów, obowiązkowa wizyta w zajeździe „Pod Skałą” przed Jasłem i dalej drogi, do wyboru, prowadzące w Bieszczad. „Pod Skałą” zawsze posiedzimy dłużej, bo po tylu latach przyjazdów, kelnerki, które są tu bardzo miłe, witają nas serdecznie od progu, pytając, na jak długo w tym roku w Bieszczady. Jednak nie o tym generalnie. Wychodząc z restauracji zobaczyliśmy na parkingu coś nieprawdopodobnego. Obok naszego pięknego „Lupaczka” ktoś zaparkował jakiś tandetny samochód. Żeby to był „Maluch” w dobrym stanie, no to jeszcze, ale to… Zerknijcie sami na parę fotek w galerii. o zgrozo…
Jadąc przez Daliową zatrzymaliśmy się przy cerkwi, która widnieje na zdjęciah obok. Parę słów o niej.
Cerkiew greckokatolicka p.w. św.Paraskewy w Daliowej, jak to przeważnie tego typu budowle, stoi na wzgórzu. Zbudowana jest na planie krzyża greckiego w tzw. ukraińskim stylu narodowym, co odróżnia ja od innych cerkwi typowo łemkowskich. Odrestaurowana w latach 90 za sprawą Łemków z Ameryki. W czasach PRL-u zamieniona na magazyn. Powstała w 1933 roku w miejscu poprzedniej, która spłonęła dwa lata wcześniej. Ciekawostki związane z tą cerkwią, to legenda o cudownych właściwościach dzwonu cerkiewnego, który swoim biciem miał rozganiać burze i odstraszać demony. Także fakt, że w starym domu, nieopodal cerkwi w czasie swoich wędrówek po górach przenocował Karol Wojtyła, co uwieczniono tu niewielkim pomnikiem ku czci Jana Pawła II.
PS: Oczywiście na zdjęciach ukochane lilie Baci, rosnące w stawach koło restauracji. Zawsze je fotografuje.

FOTKI

Bies Czad Blues 2011 w fotografii

Dokumentacja zdjęciowa VI edycji Bies Czad Bluesa cały czas się powiększa o nowe fotki. Wszystkie galerie ze zdjęciami można zobaczyć na stronie Restauracji Bieszczadzkiej, gospodarza spotkań bluesowych 2011 roku.

Adres www: http://bieszczadzka.net/2011/08/bies-czad-blues-2011-foto/